Błędy polskich eksporterów

 

Mimo ze polski eksport osiąga wciąż dobre notowania, warto przyjrzeć się sytuacji bardziej dogłębnie. O ile nieźle radzą sobie z procesami eksportu duże firmy, o tyle średnie i małe mają swoje „grzeszki”. Należą do nich: zbytnia pewność siebie, bierność i brak wiary w sukces przedsięwzięcia.

 

Możemy przytaczać wiele przykładów, ale zacznijmy od najbardziej dla nas widocznego - braku wiary w sukces rozpoczęcia współpracy na nowym rynku zagranicznym:

 

Organizowana przez Kompass misja do jednego z największych krajów Ameryki Łacińskiej dla 10 polskich firm średniej wielkości. Siadamy do rozmowy z zainteresowanym współpracą dystrybutorem na tamtejszym rynku i jedną z polskich firm. Przedstawiciel polskiej firmy, nieposiadający doświadczeń handlowych z podobnym rynkiem i bez nastawienia na merytoryczną rozmowę. Taką postawę określamy roboczo „TITNMS- To I Tak nie Ma Sensu”. Niestety , i to się często zdarza – osoba reprezentująca Polską firmę przybywa na zaplanowane spotkanie w stroju niebiznesowym (w dżinsach) i rozpoczyna je bez przekazania wizytówki. Po przedstawieniu produktu przez tłumacza pada odpowiedź strony zagranicznej: ”tak, chętnie rozważymy dystrybucję tego towaru”. Tłumaczenie dla osoby TITNMS z pytaniem, czy chce coś się dowiedzieć więcej. TITNMS: „no, to nie ma raczej sensu, ponieważ firma nie ma doświadczeń z takim produktem jak nasz”. Tłumacz do strony zagranicznej: „czy już taki towar kupujecie?” Odpowiedź: „tak, importujemy taki towar z Chin”. Informacja do Osoby TITNMS, że dokonują zakupu z Chin. TITNMS: ”Tak, ale z przecież nie będą z Polski tego kupować”. Prośba tłumacza do strony zagranicznej” czy możecie przesłać nam parametry tego produktu, który zakupujecie z Chin, aby przedstawić kontrofertę”? Tydzień później po powrocie z misji TITNMS otrzymuje e-mail od strony zagranicznej z informacją: „Tak, jesteśmy zainteresowani zakupem waszego towaru”. Dwa tygodnie później TITNMS wypowiada się w jednej z ogólnopolskich stacji telewizyjnych: „Owszem, na początku podchodziliśmy sceptycznie do tego odległego rynku, jednak teraz jesteśmy na etapie podpisywania umowy”. Ile jest zaprzepaszczonych szans przez  BRAK WIARY w swoje możliwości?

 

Kolejny przykład – bierność i brak inicjatywy:

 

Wiemy z doświadczenia, że w każdy proces rozwoju eksportu i pozyskanie partnerów zagranicznych należy włożyć wiele czasu oraz wysiłku. Niestety najczęściej przedsiębiorcy ograniczają swoje działania do najprostszych i najwygodniejszych metod, czyli wysłania korespondencji e-mailowej. I na tym koniec. Podobnie wygląda sytuacja z międzynarodowymi targami za granicą. Przedsiębiorcy inwestują duże środki w organizację stoisk firmowych podczas tego typu wydarzeń, jednak sama obecność nie gwarantuje większego sukcesu bez późniejszych bezpośrednich kontaktów i spotkań z zagranicznymi kontrahentami. Ile jest zaprzepaszczonych szans przez  BIERNOŚĆ i wybór niemęczących metod pracy?

 

Przykład trzeci: ZBYTNIA PEWNOŚĆ SIEBIE. Wielu polskich producentów pracujących z największymi dystrybutorami w kraju zamyka się na nowe kierunki zbytu przez niechęć do współpracy z mniejszymi firmami zagranicznymi. Wówczas przyjmuje błędne przekonanie o braku potencjału na rozwój eksportu na określonym rynku zagranicznym. To także błędne przekonanie o uniwersalności produktu, która gwarantuje powodzenie w jego dystrybucji. Ile jest niewykorzystanych szans poprzez taką postawę?

 

Nasi eksperci podkreślają, że eksport to szansa na rozwinięcie działalności, dywersyfikację przychodów, zwiększenie zysków, a także rozwój produktów, wzrost kompetencji pracowników, promowanie marki i wizerunku firmy. Kto nie szuka nowych kierunków, przestaje się rozwijać. Ale do eksportu trzeba się dobrze przygotować i konsekwentnie działać, żeby zmaksymalizować szanse na sukces przedsięwzięcia.

 

 

 

 

 

 

 

Błędy eksporterów
26 lutego 2018

Copyright 2018 Kompass sp. z o.o.

Created in WebWave CMS

NASZA OFERTA

ul. Wita Stwosza 48

Warszawa

+48 (22) 255 92 70

info@kompass.com.pl

KONTAKT