Marian Kapłon, producent trzody chlewnej od 23 lat, od 10 lat kieruje Krajowym Związkiem Pracodawców Producentów Trzody Chlewnej.

 

N: Jak ważna jest cena u Państwa w biznesie aktualnie biorąc pod uwagę różne czynniki wewnętrzne i zewnętrzne, jak ta sprawa wygląda, jak Państwo sobie z tym radzą, czy ta cena jest decydująca, czy coś innego jeszcze?

 

Na pewno ważne są dwa czynniki, czyli cena jako taka i długość trwania cen poniżej kosztów produkcji. I akurat jesteśmy w takim prawie 3-letnim cyklu, w którym cena nie pokrywa kosztów produkcji. Mówimy nie o odcinkach czasowych tydzień, miesiąc, czy kwartał, mówimy o jakichś średnich rocznych, które się zamykają dla absolutnej większości producentów poniżej granicy opłacalności.

 

N: To jest taki newralgiczny moment, pierwszy raz w jakiejś tam historii dekady, dwóch dekad taka sytuacja się pojawia?

 

Tak, dokładnie tak jak Pan pyta, tak jest. Cykle świńskie występowały zawsze w przeszłości i one dotyczyły każdego z krajów oddzielnie. Dość łatwe były do przewidzenia, z reguły to był cykl 3-, 3,5-, 4-letni, gdzie połowa cyklu była pod kreską, na minusie, połowa cyklu była z ceną powyżej ceny przecięcia. W momencie, kiedy Unia stworzyła jeden wspólny rynek niestety ten cykl, czy ta norma, czy to zjawisko przestało funkcjonować. Funkcjonują zupełnie inne czynniki, które od nas są zupełnie niezależne. Np., co determinuje cenę w Polsce dzisiaj? Na dzień dzisiejszy cena już od ładnych kilku lat określona jest przez cenę niemiecką. Również określona jest przez kurs wymiany złotego na euro itd. Na te dwa czynniki nie mamy żadnego wpływu, a one są głównymi determinantami ceny, jaką możemy zrealizować. W naszych rękach w tej sytuacji pozostaje tylko cyzelowanie kosztów. Ale tutaj w każdej pozycji, jakakolwiek by nie była, a głównym kosztem w produkcji trzody chlewnej jest pasza, 65-70 proc. wszystkich kosztów, jest praca, w zależności od organizacji od 10 do 15-16 proc. i są wszystkie koszty pozostałe związane z finansowaniem, z amortyzacją, z opłatami stałymi typu energia, typu gaz itd., na które też nie mamy wpływu.

 

N: Mówiąc o tym cyklu cen na rynku, tym cyklu świńskim jak Pan powiedział, jakie są perspektywy dla tych cen na następne lata, o ile tak możemy o tym mówić i w jakim momencie tego cyklu jesteśmy teraz, czy to się da określić?

 

To jest dość trudne pytanie, ponieważ ten rynek wspólny nie jest równy. Tzn. on dla nas nie jest taki sam jak dla Duńczyków czy dla Niemców. Dość jeszcze, żeby dopowiedzieć, to on w obrębie naszego kraju nie jest równy dla dużych producentów i dla małych producentów. Mali producenci sprzedający do 2 tys. sztuk trzody w miesiącu dostali przecież wyrównanie dość spore w minionym roku do tej nieopłacalnej ceny, a myśmy nie dostali nic. Nas z tego wykluczono. Producentom duńskim od lat pomagają banki duńskie, w których są oni zadłużeni, nie likwidując na pierwszy sygnał nieopłacalności ferm, żądając zwrotu kredytów, tylko prolongując te kredyty. U nas banki nawet w sytuacjach, gdzie trudno się domyśleć, że ktoś ma kłopoty finansowe w produkcji już na ogół zaczynają robić ruchy takie nerwowe i dopominając się o albo poprawę zabezpieczenia, albo spłatę części, albo całości kredytu. My też nie mamy dopłat do produkcji tak jak mają Niemcy, którym od 4 do 9 euro od sztuki wpłacają sieci wielkoobszarowe. Te same sieci w Polsce nam nie płacą.

 

N: Ale czy te ceny będą jeszcze spadać tak mówiąc średnio, czy już się odbiją?

 

Obawiam się, że tutaj ruchy w górę są raczej trudne do przewidzenia, natomiast ruch w dół jest bardzo prawdopodobny.

 

 

Coraz gorsza pozycja polskich producentów wieprzowiny w UE
13 kwietnia 2016

Copyright 2018 Kompass sp. z o.o.

Created in WebWave CMS

NASZA OFERTA

ul. Wita Stwosza 48

Warszawa

+48 (22) 255 92 70

info@kompass.com.pl

KONTAKT